prasowanie koszuli

Prasowania chyba nikt z nas nie lubi. Zwłaszcza mężczyznom idzie to dość opornie. Dla nich wyprasować koszulę to prawie to samo, co zdobyć górski szczyt. Jednak prasowanie koszuli nie wymaga przecież siły ani nadludzkiej bystrości, trzeba się tylko odpowiednio do tego przygotować, a pójdzie nam ono, jak z płatka.

Od czego należy zacząć?

Po pierwsze od przygotowania odpowiedniej deski do prasowania. Powinna ona być szeroka i stabilnie stać na nogach, bo to podniesie standard prasowania. Powinna ona być ustawiona blisko gniazdka elektrycznego, by kabel żelazka mógł bez problemu do niego dostać. Równie istotne jest przygotowanie żelazka. Jeżeli jest ono parowe, to najlepiej napełnić je wodą destylowaną. Jej zaletą jest to, iż nie zawiera zanieczyszczeń, które mogłyby się osadzić na koszuli i nie powoduje osadzania się kamienia w żelazku. Temperaturę prasowania trzeba ustawić w zależności od materiału, z jakiego jest wykonana koszula. Tę informację zamieszcza się zwyczajowo na metce. Ponadto trzeba poczekać chwilę, aby żelazko się odpowiednio nagrzało.

Którą część koszuli uprasować najpierw?

Najprościej uprasować tył koszuli, bo ma on stosunkowo najmniej zagnieceń i kantów. Równie szybko prasuje się przód koszuli. Najwięcej kłopotu sprawiają kieszenie, mankiety, rękawy i kołnierzyk. Jeśli ma się cały stos koszul do wyprasowania, to najlepiej zacząć od tych, które wymagają najniższej temperatury. By prasowanie przebiegało sprawnie, warto porozpinać koszulę i mankiety. Dobrym pomysłem jest zwilżenie wodą koszuli, bo to ułatwi prasowanie. Prasowanie mankietów, kołnierza i kołnierzyka najlepiej rozpocząć od góry, bo wtedy nie ma obawy, że gotowy już wcześniej dół się pomnie.

Co należy jeszcze zrobić?

Jeśli chodzi o ramiona koszuli, to trzeba je umiejętnie rozłożyć na desce i prasować od szczytu do wnętrza koszuli. Natomiast mankiety powinno się prasować od wewnątrz, a następnie na zewnątrz. Gdy koszula będzie już bez najmniejszego zarzutu, należy ją powiesić w szafie na wieszaku lub od razu założyć na siebie. W tym drugim przypadku powinno się chwilę odczekać, by nieco ostygła.

Share:

1 comment

Leave a reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *